niedziela, 30 maja 2010

Nasze miejsce


Mając około trzydzieści lat (jedno z nas tuż przed, drugie tuż po), mieszkając w mieszkaniu na poddaszu z perspektywą (strychem do adaptacji), posiadając prawo własności do działki w lesie, położonej 700 m n.p.m. o powierzchni prawie 40 arów, mając wybrany projekt domu i prawomocną decyzję o warunkach zabudowy … ZAMARZYLIŚMY (tak naprawdę zamarzyłam dużo, ale to dużo wcześniej – teraz tylko to marzenie zaczęło się wyjątkowo silnie manifestować) … o starym domu na prawdziwej polskiej wsi … domu z duszą, piecem w kuchni, grubymi murami, starymi belkami, prawdziwym ogrodem, łąką, polem, przestrzenią...

4 komentarze:

  1. Hahaha :)
    Bójcie się!

    A tak serio...
    ...wszystko da się zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za pierwsze odwiedziny i to prawie po sąsiedzku:)
    Tak, wszystko da się zrobić, trzeba tylko bardzo chcieć ... realizować marzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli mieszkacie tam, gdzie nam się wydaje, to jako jeszcze-mieszkańcy miasta też jesteśmy sąsiadami:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Intrygujące! Poproszę jakiś szczególik na: ananda.pd@op.pl

    OdpowiedzUsuń