sobota, 30 kwietnia 2016

Żyjemy i mamy się dobrze!

O mamusiu, to niesamowite uczucie pisać tu znów. Po zalogowaniu się żeby dodać komentarz na blogu, który kiedyś czytałam weszłam na mój profil i postanowiłam choć słówko napisać, że żyjemy i mamy się dobrze :) Moim punktem honoru będzie doprowadzenie tygo bloga do końca remontu, ale kompletnie nie wiem kiedy to nastąpi! Życie wiejskie pochłania mnie zupełnie, a świat wirtualny nie pociąga tak jak kiedyś ;) Z aparatem już nie biegam, czasem coś uwiecznię telefonem. Inny świat. 
Wielkie uściski dla wszystkich, którzy mimo tony kurzu zaglądają tu jeszcze...




17 komentarzy:

  1. Nie wierzę własnym oczom ;-)))) Często o Was myślę, szczególnie przejeżdżając, gdy mijam Wasz dom tam w dole...
    Wszystkiego dobrego, kochani, a - i gratuluję potomka (kurcze, nawet nie wiem, chłopczyk czy dziewczynka.... pewnie jest już duży/a ;-) jak ten czas pędzi...

    OdpowiedzUsuń
  2. Niw wierze i ja. Ale niespodzianka! Wszystkiego dobrego. Nie udało mi sie jednak przenieść w Wasze okolice. A było juz blisko. Pieknej wiosny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację, że w którymś momencie skupia się na czymś innym, ale warto zatrzymać bloga bo nadejdzie czas ,,powrotu" :))))) Życzę wszystkiego dobrego :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego dobrego dla Waszej trójki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie,że pojawił się znak życia!Uwielbiam tu zaglądać i czynię to regularnie.Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  6. Szanowni Państwo,

    jestem dziennikarzem magazynu BLISS, który jest częścią portalu natemat.pl. Kontaktuję się z Państwem, ponieważ jest pod wrażeniem Państwa historii, odwagi i pomysłu na życie. Staliście się Państwo dla mnie inspiracją do napisania tekstu o tym jak z pasją i bez oszczędności kupić stary dom i dostosować do swoich potrzeb. Jestem pewna, że warto się pochwalić tym, czego Państwo dokonali! Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź! Może być telefoniczna: 663 243 537 lub mailowa: ewa.bukowiecka-janik@natemat.pl.

    Pozdrawiam,

    Ewa Bukowiecka-Janik

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam,

    Nie wiem czy gdzieś ominęłam, ale jeśli powrócisz do bloga możesz poświęcić jeden temat odnośnie kosztów. Zastanawiamy się nad starym, ale nie mam wyobrażenia ile może wynieść powrotu do formy takiego domu.

    OdpowiedzUsuń
  8. zaczęłam od tego posta, a później spędziłam najprzyjemniejszy od wielu dni poranek pogrążając się w lekturze twojego bloga. Przeczytałam od deski do deski, klimat i uroda domu jest powalająca. Zazdroszczę - tak pozytywnie i liczę, że pozwolisz nam jeszcze czasem zajrzeć w twe progi pisząc tutaj.. pozdrawiam..

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna sprawa. Bardzo klimatycznie, choć ciekawi mnie, czy nie kusiło Was aby zamontować okna plastikowe? Choć drewniane mają dużo uroku. Ale więcej wymagają.. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pozdrowienia w Nowym Roku zostawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wasz blog czytaliśmy 3 lata temu gdy rozważaliśmy sprzedaż mieszkania w bloku i zakup swojego Starego. Nasz co prawda nie jest na wsi tylko w mieście, jest za to cały z drewna i mieliśmy z nim równie dużo przygód. W sumie jednak było warto :) Krótki opis naszych przygód jest tutaj: http://kupilismydom.pl/2017/02/09/czy-warto-remontowac-stary-dom-studium-przypadku/

    OdpowiedzUsuń
  12. Super nie ma to jak własny kącik. Gratuluje!!!! Cieszę się razem z Wami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna okolica, marze o takim domu na uboczu w przyszłości.
    pozdzdawiam
    www.remonty.bydgoszcz.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo piękne zdjęcia i mega urocze pieski. :) To wspaniale, że świat wirtualny już tak nie pociąga, a prawdziwe życie. :))) Pozdrawiam i życzę dużo radości. :)

    OdpowiedzUsuń